Koniec października a ja powoli zaczynam robić ozdoby świąteczne (mam nadzieję, że do świąt zdążę z moimi planami). Na początek tych przygotowań trzy choineczki. Białe z każdej strony inaczej zdobione.
Na moim blogu znów jesiennie, ale na przekór ponurej aurze - kolorowo.
Najpierw dwie bransoletki w kolorach czerwonych, które kojarzą mi się z jarzębiną. Niestety w aktualnym oświetleniu nie udało mi się uchwycić ich odcieni (szczególnie tej drugiej, w rzeczywistości jest zdecydowanie ciemniejsza, wpada w bordo). Obydwie wykonane z koralików
I domowy akcent jesienny - serwetka w kształcie klonowego liścia w kolorze pomarańczowym.
Kolejny raz sięgnęłam po kulki agatów. Tym razem 8 mm. Kilka dodatków - przekładek, zawieszek - i szybki efekt końcowy, czyli 2 bransoletki na gumce jubilerskiej.
Za oknem ponuro. Pięknych barw jesiennych jakoś nie widać, ale na przekór aurze zrobiłam naszyjnik w kolorach, które kojarzą mi się z tą porą roku. Dominują ciepły brąz i słoneczny żółty. Całość z koralików Preciosa. Długość naszyjnika - 66cm
Długo miałam wątpliwości co do magnetycznych zapięć, Bałam się, że mogą się łatwo odpiąć. ciekawość jednak zwyciężyła i jestem z nich bardzo zadowolona, jedyny minus tak wykończonej biżuterii to to że nie można regulować jej długości. Do wykończenia tej bransoletki użyła właśnie takiego ozdobnego zapięcia z cyrkoniami. Koraliki to czarne toho11 i kryształowe z srebrnym środkiem z Preciosy.
Ostatnio sięgnęłam także po trójkątne koraliki dwudziurkowe i zmierzyłam się z tym schematem. Oto efekt.